Darmowe informacje

Definitywnie jestem typem wojownika a nie podróżnika. Nie lubię zwiedzać nowych miejsc, odkrywać questów czy generalnie łazić po mapie. Moja postać raczej siedzi na expowisku, czasami stoję w domku i czekam na sytuację do walki. Szybka podróż na statek, płynę gdzie trzeba i zaczynamy akcję.

Może i nie jest to w klimacie MMORPG, ale lubię taki styl gry i tak właśnie będę grał.. aż mi się nie znudzi. No, chyba, że CIP Soft wymyśli jakąś naprawdę fajną miejscówkę wartą zwiedzenia. Jasne, odwiedzam różne miejsca, ale nigdy jako członek pierwszej ekipy. Raczej nie lubię nic kombinować. Questy tak samo – czekam, aż ktoś inny zrobi żeby dostać solucję. Szkoda mi czasu na bieganie po mapie i gadanie z NPCami, bo przecież ten czas mógłbym poświęcić na wbicie kolejnego lvla, zdobyciu pieniędzy na kilka BPków SD czy po prostu na zabicie kogoś. Takie życie, taka gra – Tibia uzależnia.

Do rymu i prawdziwe, prawie jak prawdziwy rap : D Na wojnie czuć adrenalinkę.. podczas zwiedzania niekoniecznie. Znaczy czuć, ale mała szansa, ze zginiemy. Jeżeli jesteśmy tankiem – nie ma problemu, mamy leczących gości gotowych w każdej chwili nas uleczyć(lub powiedzmy sobie szczerze – jesteśmy ustawieni na leczenie na bocie.. więc nie ma ryzyka, chyba, że potwór zajebie nam kombo..)

Nie ma podobnych artykułów

    NO COMMENTS
    Post a comment

    Please leave these two fields as-is:

    Protected by Invisible Defender. Showed 403 to 72 bad guys.